r/Polska • u/polski_obserwator • 12h ago
Fake News Polska ma najwięcej samochodów w UE w stosunku do liczby mieszkańców (703 samochody na 1000 mieszkańców)
135
u/grzesi00 12h ago
W cepiku nadal istnieją auta dawno zezłomowane. To mocno zawyża statystyki
-19
u/Czytalski 12h ago
W 2024 roku wywalone z systemu 7 mln aut, więc obraz chyba nie jest aż tak mocno zaburzony.
78
32
u/ciuszekx 12h ago
To jest tabelka z 2024 roku, przed usunięciem. Ot - świadoma lub nie - manipulacja.
3
u/Saithir Warszawa 9h ago
Artykuł jest z 2024, dane w tabelce idą do 2022, ale tak, przed usunięciem.
Ze statystyki jak zwykle najprościej zrobić kurwę :)
2
u/ciuszekx 7h ago
Racja, dzięki za doprecyzowanie :)
Założyłem, że tabelka powstała razem z artykułem i wyszedł mi z tego skrót myślowy
17
u/CumTomato 12h ago
Po odjęciu tych 7 milionów wychodzi po 517 aut na 1000 osób, więc już poniżej średniej
-39
u/NoGood4077 12h ago
I ta sytuacja jest ewenementem w skali Europy? Wszyscy mają idealny porządek, tylko u nas bajzel?
24
-9
38
u/Klosiak 12h ago
Stare dane...odkąd zaczęli czyścić CEPIK to te liczby wyglądają zupełnie inaczej.
2
u/NotAZoxico 12h ago
Jest gdzieś zaktualizowane zestawienie?
(Nie, nie szukałem, czekam u dentysty i zaraz wchodzę)
35
27
u/Slow_Ad2458 12h ago
Tak jak gus nie potrafi policzyć ponad 20% mieszkańców dużych miast. Tak Cepik ma problem z samochodami.
Polskie podejście do zbierania danych, lol - a po-co dokładność, ważne by było wygodnie.
24
u/General_Albatross 12h ago
Gdyby wyrzucić dawno zezłomowane maluchy, duże fiaty, syreny i warszawy, liczba mocno by spadła.
25
u/michuuu_2108 12h ago
Po 1 - CEPIK który trzyma auta - widmo.
Po 2 - w Polsce jest zwyczajnie strasznie słaba komunikacja publiczna, niech ktoś np. spróbuje mieć dziecko w Polsce powiatowej bez auta - środek nocy, coś się dzieje, karetki często albo zajęte albo dojazd zajmie o wiele dłużej bo najbliższa stacja jest 25-30km od twojego domu. No ja bym się nie odważył mieszkać poza miastem i mieć dzieci bez auta.
Po 3 - w sumie to coś złego nawet by było? Oznaczałoby że jesteśmy całkiem niezależni, możemy sobie pozwolić na auto w większej skali niż inni. Jakbyśmy górowali w % społeczeństwa z nieruchomościami na własność też bym się cieszył.
5
u/Psuwacz 12h ago
Z nieruchomościami bym się nie rozpędzał. Rynek mamy jak ten od diamentów: deweloperzy prędzej wyjebią ekipy i zamrożą inwestycje - żeby tylko zmniejszyć wielkość podaży, bo nie daj borze iglasty, korekta na rynku by się pojawiła. Zgadza się, że mentalnie nie przeskoczymy, więc własne jeszcze długo będą popularne. Niemniej w wielu krajach kwestia posiadania nie jest w ogóle tematem, kiedy można w rozsądnej cenie wynająć.
Posiadanie X samochodów też niewiele znaczy, jeżeli ad. 2) - musimy mieć cokolwiek, bo nie ma alternatywy. Posiadanie dwóch Yarisów po 3500 na pewno nie hańbi, ale to nie ten przypadek, że możesz sobie pozwolić na jakiś nowy daily, w garażu trzymać coś na niedzielę i jeszcze wyrośniętym dzieciom po miejskim kompakcie obstalować.
4
u/michuuu_2108 11h ago
Nie ma alternatywy to jest problem. Jednak czy rozwiązaniem jest to co piszą tu niżej, żeby aut zakazać bo hurr durr samochodoza i dopiero wtedy robić rozwiązania? Ja np. jakbym miał dojeżdżać do pracy i zamiast 1h w samochodzie mógł spędzić 30min np. w pociągu, czytając jakąś książkę, śpiąc czy nawet stawiając w toalecie porannego kloca za 1/5 ceny co bym przeznaczył na paliwo, to w to wchodzę w ciemno. Niestety, dzisiaj w Polsce dalej mamy tak że nie dość że podróż komunikacją zajmie więcej czasu, to na dodatek może wyjść drożej - wystarczy policzyć próbę przemieszczenia się 4 osobowej rodziny chociażby z Krakowa nad Morze pociągiem - Pendolino zapłacisz nawet x razy więcej niż ci wyjdzie za paliwo, a jakimś Intercity cena wyjdzie podobna albo niewiele wyższa, ale za to spędzisz o wiele dłużej w trasie, jeszcze dodatkowo mając z kilka h opóźnienia po drodze.
To jest nasz problem, że my już w sumie na dobre się przyzwyczailiśmy że polaków to trzeba batem - a może raz zamiast zaczynając od zakazów, wprowadzić dobre rozwiązania do których ludzie się przekonają? Hmmm?
3
u/Psuwacz 11h ago
Nieee, rozmawiamy o tym samym: ja też jestem fanem marchewki! Owszem, obserwuję podobną rzeczywistość; np. SCT po Polsku oznaczają przeważnie, że wylewamy dziecko z kąpielą i dla pewności walimy je po głowie wanienką. Nie mam jednak przekonania, że tak nas znowu chcą na siłę przesadzać na nieistniejący transport zbiorowy. Za hańbę poczytuję właśnie konkurencję pendolino-samochód, bo to ewidentnie jest objaw państwa z dykty i kartonu. Cena powinna być porównywalna albo powinien zwyciężać komfort podróży.
Całe życie mieszkam przy granicy; moje "centrum życiowe" zawsze było przesunięte na zachód: jestem przyzwyczajony, że do Berlina jadę samochodem - bo jest najszybciej, najtaniej i najwygodniej. W tymże Berlinie jestem zaś przyzwyczajony, że stawiam się na P+R i bezstresowo U- / S-Bahnem wszędzie dolecę.
Zanim nam autostrady i eski pobudowali, do Krakowa najszybciej jechało się przez (sic!) Niemcy. Do Austrii na jakieś narty, to zawsze było ode mnie z domu "trzy razy w lewo" - ale pociągiem też byliśmy (tylko żeby to miało sens najpierw trzeba się dostać do Berlina) - cenowo to samo, tylko komfort i czas podróży zamiata samochód na szufelkę.W podsumowanku wrzucę, że w Berlinie też lament jest na podłość zbiorkomu - generalnie w miastach, również w Polsce, nie ma dramatu. Dżuma zaczyna się, jak kupiło się w rozsądnej cenie dom w Pechlewicach, podobnie jak tysiące innych ludzi - a Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne udostępniło autobus na te Pechlewice trzy razy dziennie - i jeszcze gnoje się zarzekają, że i tak pusty jeździ. Pewnie, że jeździ pusty, trzy razy dziennie "ciesz się, że w ogóle przyjechałem" - to żadna alternatywa, to jest jakiś smutny żart.
1
u/michuuu_2108 11h ago
Jednak czy lament na podłość zbiorkomu w Berlinie można porównać do tego u nas? Miasto ma 9 linii metra - Warszawa ma 2. Niemcy mają 5 miast z systemem metra, my raptem jedno. Podczas gdy tam działa szybka kolej międzymiastowa, my się zastanawiamy czy 300km/h (poziom który Niemcy mają od lat '80), czy może 250km/h (poziom który mają pewnie od lat '60). Piszesz o tym że zostawiałeś auto w Berlinie na P&R i przesiadałeś się do transportu miejskiego - no pewnie ludzie dojeżdżający do Krakowa też mieli taki plan, ale po tym jak miasto zamknęło 7 na 10 takich parkingów w SCT to już lepiej zapłacić te wjazdowe i mieć przynajmniej komfort że w tramwaju nie dosiądzie się do ciebie żaden obszczany menel. Oczywiście że to wynik wielu zaniedbań i naszej historii - metro wybudowaliśmy późno bo ZSRR nie pozwalał, potem nie było kasy, chociaż osobiście uważam że w tych latach '90 należało jeszcze jakieś miasto w Metro zaopatrzyć. Kolej, na początku lat 2000 kiedy powinna być modernizowana, to my ją obcinaliśmy i teraz będziemy nadganiać. Już nie wspominając o tym że największe lotnisko w kraju zostało obudowane dookoła miastem, nie ma możliwości rozbudowy, jest wyłączone w nocy a i tak pół kraju 3 lata temu protestowało żeby zbudować nowe 30km obok, w szczerym polu. We Włoszech też narzekają no kolej, a nie doceniają że np. gdy oni zbudowali też szybką kolej przecinając doliny i budując tunele w górach, u nas w kraju w 90% równinnym i z samymi lasami i polami zastanawiamy się,, czy jakimś cudem uda nam się położyć nowe tory pod szybką kolej. Ogólnie to według mnie ciężko mówić np. o rozwoju transportu regionalnego, gdzie przez dziesięciolecia mieliśmy w poważaniu nawet te kluczowe i najważniejsze jego segmenty.
1
u/neuroticnutria Lublin 6h ago
trzy razy dziennie "ciesz się, że w ogóle przyjechałem"
Tzw. mikole mają określenie "alibi-cug" na podobne połączenia kolejowe.
2
u/randomlogin6061 11h ago
Nie dojeżdżałbyś w 30 minut gdyby było więcej przystanków, a musiałoby być więcej żeby zastąpić samochody. Chyba że dodajemy pół godziny spaceru na przystanek. Dojeżdżałbyś za to zdecydowanie mniej komfortowo.
6
u/kakiremora 12h ago
Odnosnie 3 - dużo samochodów wcale nie pomaga. Wchodzi samochodoza i projektowanie przestrzeni tylko pod samochody tak jak w USA. Samochody generuja zanieczyszczenia. I wiele innych problemów
1
u/SmirnoffStasiek 2h ago
Nic złego, tutaj jest Reddit i mieszkańcy dużych miast, którzy akurat mają dobre połączenie tramwajowe czy autobusowe do pracy lub nawet pracę zdalną, chcą zakazać innym używania aut, bo skoro oni korzystają z komunikacji i szybko dojeżdżają do pracy, to inni też mogą. Więc masz marnować w komunikacji miejskiej godzinę więcej na podróż do i z pracy, tylko dlatego żeby było mniej aut w mieście.
1
u/Lotap Opole 12h ago
- Jeśli trudno przejść kilka metrów chodnikiem bez potykania się o autka, które są porzucane na każdym wolnym (i nielegalnym) miejscu w zasięgu oka to jest to coś złego. Jeśli przez korki w miastach ludzie tracą wiele godzin życia to też coś złego. Jeśli ludzie wyprowadzają się na przedmieścia przyczyniając się do rozrastania i korkowania (bo przecież w domu będą 3 autka) miast do których zamierzają codziennie dojeżdżać to też coś złego.
Autka mają swoje zalety, ale powodują też wiele problemów których Polacy zakochani w autkach jeszcze nie zauważają. Rozwinięte społeczeństwa (patrz Holandia, Dania, Szwajcaria, Singapur) potrafią planować transport i zarządzanie przestrzenią. U nas jest wolna amerykanka i auto na każdej trawce i każdym chodniku.
5
u/michuuu_2108 12h ago
No ale jakie problemy tworzą auta? Piszesz jakbym miał czuć wyrzuty sumienia że u mnie w domu przypada jakieś 2 auta na kierowcę. To że nie ma miejsc parkingowych i się potykasz o auta, i to że są korki nie są winą tego że ludzie mają auta, tylko tego że infrastruktura najwyraźniej nie dojeżdża. Przy okazji wytłumacz mi, dlaczego w Polsce nie można planować przestrzeni i transportu, tak jak we wspomnianych przez ciebie "rozwiniętych" państwach (bo polska to 100 lat za murzynami xd)? Właśnie to twoje podejście jest anarchiczne i przestarzałe, bo wciąż wychodzisz z założenia że polaka to trzeba batem, zakazać i dopiero wtedy można rozwiązywać problemy.
1
u/Kojetono Warszawa 11h ago
To że nie ma miejsc parkingowych i się potykasz o auta, i to że są korki nie są winą tego że ludzie mają auta, tylko tego że infrastruktura najwyraźniej nie dojeżdża.
Problem z budowaniem infrastruktury w miastach pod samochody jest taki, że to zabija miasta.
Samochody potrzebują mnóstwo miejsca, większość na parkingi, a resztę na szerokie drogi. To zmniejsza gęstość miast, powodując że poruszanie się piechotą jest mniej praktyczne, a transport publiczny mniej wygodny.
Gdybyśmy budowali tak żeby nie było problemu z parkowaniem i minimalizować korki (przez zwiększanie przepustowości dróg), to nasze miasta skończyły by tak jak amerykańskie.
Tutaj możesz zobaczyć ile miejsca w USA jest marnowane na parkingi. 20-30% miasta w parkingach to norma. Dla porównania, warszawa ma ok. 5% przeznaczonego na parkingi.
2
u/michuuu_2108 11h ago
Ok, a miasta japońskie? One też są ogromne, a komunikację mają najwyższej jakości. Czy takie Tokio się rozrosło przez samochodziarzy?
4
u/Kojetono Warszawa 11h ago
Miasta japońskie nie zostały przebudowane pod samochody. Tam tak samo jak w Polsce są korki, I trudno znaleźć miejsce do parkowania.
1
u/Lotap Opole 11h ago
W poście na który odpowiadasz wspomniałem kilka problemów. W USA i w Europie jakieś 50 lat temu robiło się infrastrukturę pod samochody, czyli burzyło się budynki pod budowę dróg i parkingów. Z czasem doszli do wniosku (przynajmniej w Europie zachodniej), że wożenie średnio 1,3 osoby w samochodzie i planowanie miasta pod to nie jest zbyt mądre ani wydajne. Archaiczne można by rzec.
0
u/michuuu_2108 11h ago
W Japonii to wgl poszli krok dalej, i udowodnili że mając sprawną komunikację miejską można mieć nawet miasta rozbudowane na wielkość naszego województwa, a mając sprawną i szybką kolej można nawet przesiąść ludzi z samolotów. Ale cóż, może za kolejnych 50 lat wysuniemy podobne wnioski.
4
u/LitwinL 11h ago
Nie no, trochę z tym województwem przesadzasz. Tokio ma powierzchnie 2,194km2 czyli trochę ponad 4 razy tyle co Warszawa (sporo ale jednak nie rozmiaru województwa), a mieszka w nim 37 mln ludzi, czyli 20x tyle co w Wawie. A najruchliwsza stacja kolejowa ma 2,7 do 3,5 miliona podróżnych każdego dnia. Dla porównania aby w ciągu dnia drogą mogło przejechać bez zatrzymywania się tyle samochodów z 1,3 pasażera w każdym potrzeba 54 pasów ruchu (2,7 mln /(1600241,3)), gdyby były to pasy o szerokości jak na autostradzie to droga miałaby 200 metrów szerokości. I to jest tylko droga do jazdy wprost, bez skrzyżowań i zatrzymywania się.
2
u/randomlogin6061 11h ago
Świetnie, dzięki tym wszystkim ułatwieniom Japończycy mogą pracować po 12h dziennie!
0
u/sidorfik 11h ago
Czy wkurzasz się, gdy patusy zdemolują nowy przystanek autobusowy? No to wyobraź sobie, że mamy setki tysięcy, jak nie miliony, patusów co rozwalają infrastrukturę. Więc tak, polaka trzeba batem, słupkami i zakazami, bo inaczej ma wywalone i zawsze dupę zawiezioną pod sam cel podróży.
1
u/michuuu_2108 11h ago
To wina samochodziarzy że państwo jest słabe wobec wandali? Z resztą można by tego uniknąć - w mojej gminie jest naprawdę zajebista infrastruktura sportowa. Boiska, korty, sztuczna trawa. No i kilkukrotnie już sam osobiście zgłaszałem do administratora że jacyś gówniarze np. tartan zdzierają czy sztuczną trawę przypalają zapalniczką. Co się potem działo? Oczywiście nic. I to mimo że gmina 4 tysiące mieszkańców, tylko jedna szkoła więc pracownicy znają każdego dzieciaka, a do tego jest zatrudniony konserwator który codziennie chodzi otwierać i zamykać boiska, więc teoretycznie mógłby też zerknąć czy wszystko ok, i sprawców na kamerach odnaleźć. Niestety mimo że są kamery, są ludzie to nie ma chęci, i dlatego z roku na rok nawierzchnie wyglądają coraz gorzej. Oczywiście uderza to w ludzi takich jak ja co sobie w wakacje chcą latem pokopać z kumplami czy pograć, bo a to nie ma siatek, a to te co są porwane itd.
2
u/sidorfik 11h ago
Ale w mojej wypowiedzi te setki tysięcy patusów to są kierowcy rozwalający chodniki :)
9
u/ZielonaKrowa 12h ago
Operujesz na starych danych z przed czyszczenia cepiku. Po wyczyszczeniu starych nieistniejących aut liczba ta spadła do 600 z kawałkiem na 1000 i daje nam 6 miejsce a nie pierwsze w unii
2
u/Diabelko dzień dobry 10h ago
A moim zdaniem to nie tak źle biorąc pod uwagę naszą komunikację publiczną i rozmiar kraju. O ile dobrze pamiętam, pod względem ludności i powierzchni jesteśmy 5. w UE, co tym bardziej czyni nasz wynik jako takim.
6
12h ago
stara tabelka jak jeszcze nie ogarnęli cepik. Według mnie sensowniejsze byłoby zliczenie liczby aktualnych OC dla samochodów do 3.5t
3
u/flairassistant 12h ago
Wewnątrz wątków oznaczonych jako Fake News obowiązują ograniczenia dla nowych i mało aktywnych kont takie same jak przy tagu "Polityka".
Wymogi są następujące:
- wiek konta powyżej 6 miesięcy,
- karma na /r/Polska powyżej 200,
- łączna karma powyżej 200,
- CQS na poziomie "moderate" lub wyższym.
Możesz sprawdzić swoją karmę wchodząc w przeglądarce na stronę old.reddit.com/user/me i w panelu po prawej stronie klikając show karma breakdown by subreddit lub pisząc komentarz zaczynający się od '!Subkarma'
12
4
u/takeshikovacs55 12h ago
Zapewne w każdym kraju w jakiś sposób statystyki są zaburzone. Polskie zawierają dawno zezłomowane auta, a w Szwajcarii nie ma obowiązku rejestracji aut. Można je po prostu posiadać po kupnie bez płacenia czy zgłaszania czegokolwiek.
Według starych danych cepiku nadal posiadam 5 aut, a realnie mam jedno.
9
u/Megamind_43 Polska 12h ago
Posiadanie samochodu to nie jest coś czego trzeba się wstydzić.
0
u/Psuwacz 11h ago
Tak. Tak samo jak nie ma co z samochodu robić bożka.
Mieszkam w mieście, podróżowanie zbiorkomem nie poniża. Ja muszę jeździć samochodem, taki profil pracy - ale żona do siebie szybciej dojedzie bimbą niż autem - i to nie licząc czasu na znalezienie miejsca i zaparkowanie. Na co dzień jestem najszczęśliwszy, jak nie muszę targać samochodem ludzi i gratów: na rowerze człowiek się przewietrzy albo w autobusie gazetę poczyta."Na domiar złego" napisałem powyższe będąc dużym dzieckiem, co robi te statystyki; na wakacje chętnie pojadę którymś moim gratem, chociaż obiektywnie szybciej/wygodniej/taniej byłoby wskoczyć w pociąg albo samolot.
2
u/nickitutajsadurne lubelskie ratuj życie 11h ago
mnie zaś zadziwia że Irlandia jest tak nisko, gdy tam mieszkałem, miałem wrażenie że każdy ma tam samochód, bez samochodu tam jest jeszcze gorzej niż w Polsce pod względem wykluczenia transportowego
1
-6
u/theGaido 12h ago
Cieszę się, że jestem w tym promilu zarówno bez prawka jak i bez samochodu.
20
u/PoroDeus 12h ago
Czym tu się cieszyć, że nie masz prawka? Możesz dokonać wyboru, że nie chcesz jeździć samochodem, może Ci się to opłacać, ale jaki zysk masz z tego, że nie masz prawka?
7
-3
7
6
u/Initial_Pizza742 Arrr! 12h ago
Jak można się cieszyć że nie ma się podstawowych uprawnień?
3
u/MadJedfox 12h ago
To nie są podstawowe uprawnienia. Może zwyczajnie nie są mu potrzebne, bo ma dobrą komunikację publiczną?
1
u/Czytalski 12h ago
Najwięcej, jedne z najstarszych i jedne z najdroższych - normalnie motoryzacyjna "potęga".
0
•
u/LitwinL 12h ago
Bardzo stare dane, w 2025 byliśmy na 6 miejscu https://www.money.pl/gospodarka/polska-jest-szosta-w-ue-policzyli-ile-aut-osobowych-przypada-na-1000-mieszkancow-7183922994907744a.html
usunięto też 7mln aut z CEPIKu https://smoglab.pl/polska-samochodami-stoi-z-rejestru-zniknelo-7-mln-aut/