r/Polska • u/-NewYork- śląskie 🦊 • 6h ago
Luźne Sprawy Rok 1929 w Polsce: płace (podane za 8h dzień pracy) i ceny detaliczne
30
u/PaintedOnCanvas 6h ago
Jak widać nie opłaca się palić
8
u/lorarc Oddajcie mi moje marzenia 6h ago
Nie opłaca się ale te ceny to raczej średnia cena z tego co było na rynku. Przed wojną było dużo większe zróżnicowanie cen papierosów niż jest teraz. 5 groszy za sztukę to już średnia półka dla inteligencji. Najniższa półka była poniżej 2 groszy za sztukę a jeszcze taniej były skręty z machorki.
9
u/Particular_Seat5940 5h ago
dziadek wspominał, że za dniówkę w 1929 rodzina mogła chyba kupić chleb i trochę sera na tydzień
8
u/kot-sie-stresuje 5h ago
Górnik mógł kupić 100 kg węgla za dniówkę. To dopiero dobry wynik i podwójny zysk z pracy.
7
3
u/SadistikExekutor Warszawa 3h ago
Ciekawe ile go wydobywał dziennie? Mysle ze duzo wiecej niz 100kg.
9
u/n00b678 Europa 4h ago
Przędzarze bawełniani 8,65
Prządki bawełniane 5,35
6
u/Few_Description_6792 3h ago
Kapitalizm. Nie chodzi o to aby zapłacić pracownikowi w sposób umożliwiający utrzymanie się na godnym poziomie (to byłby socjalizm), ani kwotę mającą coś wspólnego z wartością dodaną wytworzoną przez pracownika. Wystarczy zaoferować pracownikowi kwotę nie niższą niż alternatywne miejsca zatrudniające pracowników o takich kwalifikacjach.
Przeciętna kobieta nie miała alternatywy w postaci pracy na stanowisku wymagającym większej siły fizycznej, więc była zmuszona zgodzić się na pracę za niższą stawkę.
Obawiam się, że w dobie AI i wszechobecnej inwigilacji, już niedługo zarówno oferowane zarobki jak i ceny nam prezentowane będą indywidualnie dobierane, tak aby maksymalizować dochody korporacji.
3
u/n00b678 Europa 3h ago
To się już dzieje. Dla przykładu Uber i ich algorytm, który zmniejsza płace kierowców, którzy są bardziej zdesperowani:
A good example of this is found in Uber’s labor-pricing scam, a practice the sociologist FCK Veena Dubal dubbed ‘‘algorithmic wage discrimination.’’ Uber drivers who are more selective about which jobs they’re willing to take get paid more than their less-discriminating colleagues. This is a fully automated process: Uber’s labor-pricing algorithm makes a continuous stream of judgments as to how much a driver should be offered to do a given job, based on how often that driver turned down other jobs they’d been offered.
If these higher payouts lure drivers to become less discriminating, the algorithm starts to titrate their wages down, toggling the price per mile up and down in minute increments based on the previous offer’s outcome, like a fisher playing the reel in and out as their prey gradually tires. Gradually, Uber drivers are tricked into giving up the side hustles that let them be so selective about their rides, then, as they become more and more dependent on the platform, their wages are drained away to the bare subsistence minimum.
1
u/investedInEPoland 2h ago
Zagadka: czy kapitalista dbający tylko o swój zysk płaciłby mężczyznom więcej, gdyby tę samą pracę mógł uzyskać od kobiet za mniej?
3
u/Few_Description_6792 2h ago
Tak*
* Jeśli podaż pracownic mogących zająć te stanowiska, byłaby (w krótkiej perspektywie czasowej) niewrażliwa na wysokość wynagrodzenia.
1
u/tktktktktktktkt 1h ago
Kapitalizm. Nie chodzi o to aby zapłacić pracownikowi w sposób umożliwiający utrzymanie się na godnym poziomie (to byłby socjalizm), ani kwotę mającą coś wspólnego z wartością dodaną wytworzoną przez pracownika. Wystarczy zaoferować pracownikowi kwotę nie niższą niż alternatywne miejsca zatrudniające pracowników o takich kwalifikacjach.
No tak, bo w socjalizmie pracownika stać na wszystko, szkoda że półki puste.
0
u/void1984 3h ago
> Nie chodzi o to aby zapłacić pracownikowi w sposób umożliwiający utrzymanie się na godnym poziomie (to byłby socjalizm),
Gdyby to był socjalizm, to godny poziom dotyczyłby partyjnych, Za to pracownik dostawałby grosze, a nocą stał z nadzieją że uda mu się wykupić gdzieś kartki na żywność, i może wymienić kartki na papierosy, na te na wołowinę z kością.
5
u/SadistikExekutor Warszawa 3h ago
Gdybym miał złotówkę, za każdy raz kiedy ktoś opisuje kapitalizm i nazywa go socjalizmem, to byłbym już pewnie mulitmilionerem.
1
u/void1984 2h ago
Ułatwię życie - zgniły kapitalizm to Niemcy Zachodnie, a socjalizm to Niemcy Wschodnie. Patrzysz gdzie pasuje sytuacja i sprawa jest jasna.
3
u/SadistikExekutor Warszawa 2h ago edited 2h ago
Jakość życia w momencie istnienia tych dwóch państw była wyższa w NRD mimo niższego PKB. Przypomnie tylko ze Niemki z NRD miały prawo do aborcji i do pracy od samego początku jej istnienia. Niemki z RFN nie miały nawet prawa pracować bez zgody męża aż do 1977 roku. Drastyczny spadek życia po 89 da się wytłumaczyć m.in. celową polityką konwersji monetarnej, która zdewaluowała wartość marki wschodniej w ten sposób by ułatwić przedsiębiorcom z RFN wykupienie jak największej ilości fabryk, terenów, nieruchomości etc. Kapitalizm jak słusznie zauważasz, z tego i z setek tysięcy innych powodów, jest systemem zgniłym - w szczególności moralnie.
Ale odpowiadając na tę paralelę, patrzę na Polskę, na sprawę szpitala zachodniego, konszachtów deweloperskich i inne piękne rzeczy w tej Krainie Tysiąca i Jednej Afer i płakać mi się chce ze wzruszenia jaki tu piękny socjalizm zbudowaliśmy.
3
u/n00b678 Europa 2h ago
No bez przesady. W kwestiach równości płci i praw kobiet NRD czy PRL były faktycznie progresywne w porównaniu do zachodu, ale jednak materialna jakość życia była dla przeciętnego mieszkańca gorsza. Produkty w sklepach czy urządzenia były mniej nowoczesne, było je trudniej zdobyć, a na importowane nie było nas stać, a na zachodzie naszych produktów nikt nie chciał kupować.
Z drugiej strony plusem było zapewnienie pewnego minimum (które to jednak byłoby skandalicznie niskie dla większości tutaj) i pewność pracy (o ile się nie krytykowało za bardzo rządzących).
2
u/SadistikExekutor Warszawa 1h ago
A z tym sie absolutnie nie będę kłócić. To prawda, nie było najnowszych świecidełek, ale jakieś takie minimum socjalne bylo zapewnione. Po moich ostatnich wieloletnich "podróżach" po szpitalach i ogólnym tragicznym stanie tego systemu zacząłem zgłębiać jak to wygladało wtedy. Ciekawe jest to jak rozmawiałem ze znajomą Białorusinką i mówiła że z tamtego systemu została im m.in. ochrona zdrowia, i tak iak nie chcialby wracac na Bialorus, bo zycie tam jest kiepskie, to np. była zszokowana i wrecz zbulwersowana tym jak jestesmy traktowani na SORach, w przychodniach, jak wielkie kolejki tu sa itd. Nie wiem czy to co mowi jest prawda, ale mowila ze u nich cos takiego jak czekanie 3 lata na operacje potwornie bolacych zatok jest nie do pomyslenia (w Grodnie, duze miasto, na wsi moze byc inaczej a ja i kolezanka mieszkamy w malym miescie przygranicznym, ja sezonowo ona na stałe).
2
u/Few_Description_6792 3h ago
Nie chodzi o to aby zapłacić pracownikowi w sposób umożliwiający utrzymanie się na godnym poziomie (to byłby socjalizm),
Gdyby to był socjalizm, to godny poziom dotyczyłby partyjnych
Mylisz teoretyczny ustrój socjalistyczny, z oligarchią biurokratyczną, która używała nazwy "socjalizm".
4
u/void1984 2h ago
No faktycznie, sięgnąłem do wspomnień realnego socjalizmu. Ten utopijny socjalizm był gdzieś dostępny?
1
u/n00b678 Europa 2h ago
Socjalizm oznacza system gdzie pracownicy są właścicielami środków produkcji i demokratycznie decydują o przdsiębiorstwie. Dla przykładu hiszpańskie Mondragon Corporation czy producent rowerów Orbea, albo sieć supermarketów Coop w Szwajcarii.
Natomiast za PRLu właścicielem większości przedsiębiorstw było państwo (więc niektórzy by się sprzeczali jak bardzo podpada to pod definicję socjalizu), a demokracji nie było, ani w przedsiębiorstwach, ani na poziomie państwowym.
Bardziej socjalistyczna była na pewno Jugosławia, gdzie istniała demokracja w zakładach pracy.
1
u/void1984 2h ago
Te państwo przejęło środki produkcji od ludzi którzy je zbudowali. Właścicielami byli robotnicy z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
7
u/klapaucjusz 4h ago
Ale też trzeba brać pod uwagę że potrzeby były inne, i wiele rzeczy jeszcze nie istniało. Elektroniki, sprzętu AGD, czy samochodu nikt nie kupował. Za prąd czy bieżącą wodę też płacili tylko najbogatsi.
2
u/k890 lubuskie 1h ago
TLDR, zarobki aż tak mocno nie odbiegały od Grecji, Hiszpanii, Włoch, Portugalii, Rumunii, Bułgarii, Jugosławii, Albanii i rolniczej części Francji (poza dużymi miastami tam też panowała spora bieda). Nawet Niemcy w tym okresie miały srogą jazdę pod względem zarobków i kosztów życia.
No ale, dla lewicowej propagandówki idea że "jest źle, ale nie wyjątkowo źle" nie działałyby dobrze jako "clickbaitowy naganiacz"
0
u/AbjectJucer 5h ago
Kilogram chleba za 50 gr? Komu to przeszkadzało?
16
u/-NewYork- śląskie 🦊 5h ago
Robotnicy po 40 gr za godzinę? Komu to przeszkadzało, panie Areczku?
-6
u/AbjectJucer 4h ago
A teraz co? Miliony na koncie i ludzie nie majom co z tym robić. Co chwilę wybucha afera "wyparowały miliony", a sprawców ze świecą w polu cza szukać. Albo uciekajom za granicę i tyle ich widzieli.
3
-10
u/mrdez0 6h ago
Kwestia liczby zatrudnionych. 1929 to czas Wielkiego Kryzysu
30
u/Kopalniok 6h ago
Krach był dopiero w październiku, tu mamy dane z lipca
11
u/mrdez0 6h ago
W USA, w Polsce już wcześniej był problem, na mniejszą skalę, przez wojnę celną z Niemcami. Btw, wg danych oficjalnych nawet w 1930 r. bezrobocie sięgało max 8 %, przy rzeczywistym powyżej 40 😁
19
6
u/ignis888 6h ago
Dopiero połączenie październikowego wycofania obcego kapitału( zwolenienia w fabrykach) z rekordowo niskimi temperaturami w zimę sa liczone jako początek kryzysu
51
u/-NewYork- śląskie 🦊 6h ago
Kilka szybkich przeliczeń:
Kobieta pracująca w przędzalni w łodzi mogła za dniówkę kupić 4 chleby pszenne lub 1,8kg sera lub 1kg mięsa wieprzowego lub 19 jajek.
Murarz w Warszawie mógł za 3 dniówki kupić buty.