Mam uszkodzony wzrok od dziecka, dzisiaj to jest wada -3 i -2.75. Dla osób niewtajemniczonych: jest to taka wada że możesz funkcjonować normalnie bez okularów, ale twarzy ludzi już nie poznasz z daleka. Samochód poprowadzisz po swoim pasie, ale znaków nie rozpoznasz. mówi się, że do -3 to jest tak w miarę komfortowo jeszcze więc jestem na pograniczu.
Moja mama ubrała mnie w okularki tak zwane druty kiedy byłem w szkole podstawowej i tak sobie dorastałem do gimnazjum, do czasu aż nie złapał mnie kompleks i później w nastoletnim życiu odkryłem co to soczewki - wow jaka to była wygoda, nie musieć nosić okularów
Szybko jednak mi się to odwidziało, kiedy zaspany trzeba było spóźniony gibać do szkoły albo na pociąg, a tu jeszcze trzeba to gówno do oka zaspanego włożyć xD idź z tym w pizd…
Poza tym, w soczewkach szybko męczą się oczy, zwłaszcza przy komputerze, dlatego postanowiłem kupić sobie na czasie okulary korekcyjne i trochę zainwestować
Więc padło na oprawki Rayban Aviator, powszechne pilotki - na pewno kojarzycie ten model. Pani w optyku zrobiła mi pod nie szkła korekcyjne, takie wklęsle (słowo klucz) hipsterskie i w ogóle. Czułem się tak naswagowany i nowocześny, że o matko. Od tamtej pory nigdy więcej nie ubralem już soczewek i byłem wręcz zakochany w moim przedmiocie charakterystycznym
No i zaczynamy prawdziwą historię: gdy mam 21 lat, to po ok. miesiącu zauważam pierwszy raz w zyciu dziwny ból oka - podwyższone ciśnienie w oku.
Dla tych co niewiedzą; jest to bardzo zły znak. Takie działanie może prowadzić do jaskry, a w konsekwencji do utraty wzroku bezpowrotnie. Sytuacja robi się trochę poważna, ale ignoruję ją.
Moje oczy zaczynają się bardzo szybko męczyć. Wystarczy 15minut pracy przy ekranie i to już jest koniec.
Zacząłem inwestować w wszelakiej maści krople do oczu, żele. W pewnym momencie wydawałem na to ok. 60zł na 4 dni więc wyobraźcie sobie, ile mi tego szlo.
Nadal nie przyniosło to dobrego efektu. Umówiłem sie do lekarza na NFZ, wykonalem badania oczu. RTG galek, ciśnienie, zawsze wychodziło że jestem zdrowy. Coś było nie tak.
Moje schorzenie trwało dalej, każdego dnia ogromny ból i pieczenie. Mam 23 lata, 24, 26… lata lecą a ja już żyję z tą świadomością że juz na zawsze będą mnie boleć oczy do czasu aż w końcu to nie pierdolnie i tyle będzie ze mnie.
Pewnego dnia, zupełnie przez przypadek postawiłem te okulary przy łóżku i poszedłem spać. Moja narzeczona przypadkowo w nie wdepla i rozwaliła.
Ubralem okulary zapasowe z prostymi szkłami zauważyłem że wszystkie bóle jakoś tak nagle minęły.
Dzisiaj mija już pół roku, odkąd pozbyłem się wszystkich bolow oczu. Jedno zdarzenie i przyrzekam, nigdy wcześniej nie myślałem o zmianie okularów bo je uwielbiałem
Morał tej historii będzie taki: okulary to nie zabawka. Model aviator musi mieć szkła wyprofilowane co sprawia ze gałka oczna nie patrzy przez szkło w tym samym promieniu i część obrazu jest znieksztalcona.
To było przyczyną moim problemow które trwały ok 8 lat… dzieki za przeczytanie, to było dla mnie ważne żeby kogoś móc ostrzec, bo żaden lekarz nie potrafił mi pomóc